Wielu z nas marzy się ciepła, przytulna podłoga jak z wiejskiej posiadłości albo paryskiej kamienicy, ale wizja ciągłego cyklinowania, olejowania i paniki za każdym razem, gdy ktoś wyleje szklankę wody, po prostu zniechęca. Nic więc dziwnego, że płytki imitujące drewniane deski stały się absolutnym hitem naszych mieszkań.
Są nie do zniszczenia, idealnie współpracują z ogrzewaniem podłogowym i wyczyścimy je zwykłym mopem. Jest tylko jedno małe „ale”. Często wchodzimy do kogoś do domu, patrzymy na podłogę i od razu widząc ten sztuczny błysk, myślimy sobie: no nie, to przecież gres. Jak więc wybrać takie kafelki, które oszukają każde oko i pozwolą nam cieszyć się pięknym wnętrzem bez efektu taniej podróbki?
Co nas najbardziej denerwuje w udawanych deskach?
Żeby kupić idealne płytki drewnopodobne, trzeba najpierw zrozumieć, gdzie leży pies pogrzebany i co tak naprawdę zdradza ich „sztuczność”. Pierwszym i najgorszym grzechem jest tak zwany efekt stempla. Chodzi o sytuację, w której producent miał w fabryce tylko dwa lub trzy wzory usłojenia i po ułożeniu podłogi widzi się dokładnie te same sęki powtarzające się co pół metra. Wygląda to komicznie i od razu zdradza taśmową produkcję.
Drugim problemem jest dotyk i wykończenie. Prawdziwe drewno ma swoją historię, usłojenie, mikrorowki i przyjemny, matowy charakter. Jeśli kupimy płytki idealnie gładkie i śliskie jak szyba, pod stopą dostaniemy zimną płaszczyznę, która ma się nijak do przytulnej deski. No i wreszcie kwestia, która spędza sen z powiek chyba każdemu – szeroka, odcinająca się kolorystycznie fuga. Nic tak nie niszczy iluzji drewnianego parkietu jak centymetrowy pasek szarej spoiny rzucony między „deski”.

Trzy zasady, które oszukają oko i dotyk
Na co zatem zwracać uwagę podczas zakupów, żeby po remoncie zbierać od znajomych same komplementy? Po pierwsze, szukajmy wysokiej zmienności tonalnej. Dobre płytki charakteryzują się tym, że w jednej paczce znajdziemy kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt zupełnie różnych odcieni i układów słojów. Zmieszane ze sobą na podłodze stworzą trójwymiarową, naturalną mozaikę.
Po drugie, kluczowa jest struktura trójwymiarowa, najlepiej tak zwana struktura synchronizowana. Chodzi o to, żeby wyżłobienia na powierzchni płytki pokrywały się z nadrukowanym rysunkiem drewna. Kiedy rano wpada do pokoju baczne, boczne słońce, na kafelkach tworzy się piękny światłocień dokładnie w tych miejscach, gdzie biegną sęki.
Po trzecie, nie ma mowy o kompromisach w kwestii krawędzi – musimy wybierać wyłącznie płytki rektyfikowane. Krawędzie takich gresów są docinane w fabryce z chirurgiczną precyzją, co pozwala układać je na minimalną fugę o grubości zaledwie jednego milimetra. Gdy dobierzemy do tego odcień spoiny idealnie zsynchronizowany z najciemniejszym tonem na desce, granice między kafelkami po prostu znikają.

Polscy mistrzowie drewnianego designu
Na naszym rynku mamy na szczęście producentów, którzy opanowali technologię imitacji drewna do perfekcji. Prawdziwym hitem, po który niezwykle chętnie sięgają projektanci wnętrz, jest chociażby kultowa seria Opoczno Grand Wood. Oferuje ona niesamowitą głębię rysunku, ciepłe, naturalne wybarwienia dębu oraz unikalne struktury, które w dotyku przypominają surowe, szczotkowane drewno.
Równie genialne propozycje ma w swoim portfolio marka Tubądzin. Ich kolekcje drewnopodobne zachwycają dopracowanym, ultra-matowym wykończeniem i formatami, które po ułożeniu w klasyczną jodłę francuską lub węgierską wyglądają jak parkiet w przedwojennej kamienicy. Co najciekawsze, aby zdobyć te najwyższej klasy serie, wcale nie musimy spędzać długich godzin w drogich, starych salonach łazienkowych. Zamiast przepłacać, warto zerknąć do sklepów internetowych, takich jak chociażby sklep internetowy z płytkami Opoczno Płytki – znajdziemy tam topowe kolekcje płytek drewnopodobnych tych marek zawsze w znacznie lepszych cenach, z możliwością kupna niemal od ręki i z błyskawiczną dostawą kurierem prosto na nasz plac budowy.
Podsumowanie
Piękna podłoga drewnopodobna to nie kwestia przypadku, ale przemyślanego wyboru. Wybierając płytki z dużą różnorodnością wzorów, wyczuwalną fakturą i docinanymi krawędziami, zyskujemy idealny kompromis. Dostajemy wnętrze pełne domowego ciepła, które zachowa swój nieskazitelny wygląd przez długie lata, bez względu na to, ile razy dzieci rozleją sok, a pies wbiegnie do domu z mokrymi łapami.

